Alea ACTA est...

Nie sposób przecenić wagi wydarzeń ostatnich kilku dni, od kiedy to polski internet dowiedział się o ACTA. Akcja przesyłania sobie dramatycznych apeli Comic Sansem na kwejkach i rzewnych filmików na youtube przyniosła skutek - nie ma już chyba nikogo, kto by nie słyszał tego złowróżbnego skrótu i nie zamierzał straszyć nim swoich przyszłych dzieci. Szkoda tylko, że ujawniło się przy okazji, że nasza wiedza na temat internetu (jako społeczeństwa) jest nadal bliska zeru.

O braki w znajomości zagadnienia najczęściej oskarża się polityków proponujących rozwiązania w danej kwestii. Nie bez racji, oczywiście większość projektów dotyczących świata cyfrowego, a już w szczególności internetu, pełne są zaściankowego strachu przed nowością i całkowicie mylnymi stwierdzeniami, bazującymi na uprzedzeniach i stereotypach. Z tym że tym razem większość "protestujących" przeciw podpisaniu ACTA wykazuje podobny, o ile nie niższy, poziom poglądów, powtarzając tylko propagandowe opinie wytworzone na podstawie opinii o opiniach na temat streszczenia dokumentu, o którym mowa. Nie ulega wątpliwości, że samej ustawy nikt nie przeczytał, nie wie czego dotyczy, ale chętnie "uświadomi" każdemu, kto zadał sobie ten trud, jak bardzo się myli i nie ma racji.

[ Czytaj dalej ]

(bez tytułu)

Jakoś tak bardzo spodobał mi się ten poemacik. Mimo swych lat nadal pozostaje zabójczo aktualny.

No Good Deed Goes Unpunished
(So Shines a Good Deed in a Naughty World)

There was a man in our town who had King Midas’ touch;
He gave away his millions to the colleges and such;
And people cried: 'The hypocrite! He ought to understand
The ones who really need him are the children of this land!'

When Andrew Croesus built a home for children who were sick,
The people said they rather thought he did it as a trick,
And writers said: 'He thinks about the drooping girls and boys,
But what about conditions with the men whom he employs?'

There was a man in our town who said that he would share
His profits with his laborers, for that was only fair,
And people said: 'Oh, isn’t he the shrewd and foxy gent?
It cost him next to nothing for that free advértisement!'

There was a man in our town who had the perfect plan
To do away with poverty and other ills of man,
But he feared the public jeering, and the folks who would defame him,
So he never told the plan he had, and I can hardly blame him.

-- Franklin Pierce Adams

Wybory po polsku

Wyniki, ich relacja do sondaży, rozkład geograficzny poparcia dla dwóch głównych kandydatów - wszystko to jakie jest, każden widzi, więc chyba nie ma sensu płodzić kolejnego wpisu, w którym state the obvious / take profit. Dlatego też chciałem zwrócić uwagę na kwestię, która mnie irytowała podczas całej kampanii wyborczej i do samego końca, choć wierzyłem, że będzie inaczej, się nie zmieniła.

Otóż w tej edycji wyborów prezydenckich o dziwo wcale nie wybieramy prezydenta. Wiem, brzmi to dziwnie i niektórzy postukają się w głowę, ale spójrzmy na fakty.

[ Czytaj dalej ]

Matura z matematyki zdecydowanie powinna być nadal obowiązkowa

Zazwyczaj nie oglądam reklam. Nic w tym nie ma dziwnego, bo nie mam sygnału telewizyjnego w lokalu nawet. Ale dziś przy okazji meczu Polska - Serbia trafiła mi się seria reklamowa w przerwie. I co słyszę? Schudłam o minus cztery centymetry! Zapewne target tej reklamy nie rozumie, że nie ma się czym chwalić. Co gorsza twórcy pewnie też nie...

Vox populi

Zawsze mnie zastanawiało jak to właściwie jest...

Mamy sobie w Polsce sytuację taką, jak każdy widzi. Wiele rzeczy jest do zrobienia, ale nie ma na nie pieniędzy lub są inne kwestie z wyższym priorytetem. Narzekanie na stan dróg stało się polskim etosem narodowym. Podobnie rzecz się ma z wszelką inną infrastrukturą, w tym również kolejową. I mamy o to dworzec we Wrocławiu, za który się wreszcie wzięto. Po latach odśpiewywania pod nosem litanii do Wszystkich Decydentów pasażerowie doczekali się poważnych kroków - zamknięto dworzec, wzięto się za remont, wizja po skończeniu rzuca na kolana, a w dodatku zrobiono to z głową - jest dworzec tymczasowy, da się dojść na perony nawet będąc osobą niepełnosprawną itp.

[ Czytaj dalej ]

oj