Laura Närhi Live

Przyznam, że nigdy nie miałem okazji być na takim prawdziwym koncercie popowym, z piszczącymi i pijanymi nastolatkami, kiczem falami zlewającym się ze sceny na spocony tłum podrygujący na przedzie. Nie byłem, choć myślałem, że będę, kiedy z braku laku i koncepcji na życie wybrałem sie na koncert Laury Närhi.

Mimo, że wyżej wspomniana zdołała mnie w jakiś sposób urzec takimi kawałkami jak "Salaa yksinäinen nainen" czy "Suuri sydän", a nawet mocno radiowym "Tämä on totta" (niektórym kojarzącym się z Tatu), to spodziewałem się właśnie takiego kiepskiego eventu raczej dla gimnazjalistek.

[ Czytaj dalej ]

Rola emotikony w kulturze

Dostałem ostatnio do zaopiniowania (tj. przeczytania i podzielenia się swoimi wrażeniami, nic profesjonalnego) pewien artykuł. Tekst był naprawdę niezły - świeży zarówno pod względem prezentowanej treści, jak też i lekkiej, trochę w blogowym stylu, formy. Całe jednak wrażenie popsuł prosty fakt: w dwóch miejscach pojawiły się emotikony.

Nie było to na pozór nic groźnego. Ot, najbardziej neutralne w wymowie ":-)". Mimo tego jednak obudził się we mnie wewnętrzny sprzeciw. Obudził się, mimo że na co dzień stosuję emotikon tony i bardzo często nie potrafię zakończyć jakiegokolwiek zdania bez nich (mowa o komunikacji internetowej typu gg/jabber/irc). Coś jednak jest takiego, że w artykule, nawet takim felietonowo-nieformalnym, ich nie zdzierżę.

[ Czytaj dalej ]

oj