Laura Närhi Live
Przyznam, że nigdy nie miałem okazji być na takim prawdziwym koncercie popowym, z piszczącymi i pijanymi nastolatkami, kiczem falami zlewającym się ze sceny na spocony tłum podrygujący na przedzie. Nie byłem, choć myślałem, że będę, kiedy z braku laku i koncepcji na życie wybrałem sie na koncert Laury Närhi.
Mimo, że wyżej wspomniana zdołała mnie w jakiś sposób urzec takimi kawałkami jak "Salaa yksinäinen nainen" czy "Suuri sydän", a nawet mocno radiowym "Tämä on totta" (niektórym kojarzącym się z Tatu), to spodziewałem się właśnie takiego kiepskiego eventu raczej dla gimnazjalistek.
[ Czytaj dalej ]