Po uświadomieniu sobie, że w piątek mam egzamin i że już powinienem kończyć projekt, który w sumie ledwo zacząłem, powziąłem wczoraj postanowienie, że w tym tygodniu skupię się wyłącznie na tych dwóch rzeczach i zrobię je porządnie (tzn. zdam egzamin i skończę projekt). Efekt? Wczoraj zrobiłem gigantyczny postęp w... zupełnie innym projekcie, a tamtych dwóch nawet kapciem nie trąciłem ;)
Dziwnym nie jest. Ja próbuję się zabrać za pracę dyplomową - dedlajn 10 kwietnia mam - ale jakoś tak inne rzeczy robić łatwiej mi przychodzi...