Spadek
Ostatnio moja aktywność blogowa, ale tak naprawdę nie tylko blogowa, spadła do bezpośrednich okolic zera. Wkroczyłem w fazę uważania, że nie mam nic ciekawego i oryginalnego do powiedzenia, a nie warto mówić o oczywistościach (por. Herr Blutfeld z Lodu). Być może fakt ten ma związek z rozpoczęciem marginalizacji internetu i kontaktów internetowych w moim życiu. Krótko mówiąc - starzeję się.