Era dezinformacji

Ostatnio z niejasnych przyczyn zacząłem się zastanawiać w jaki sposób opiszą nasze czasy przyszłe pokolenia (pomijając oczywiście fakt, że w 2012 nastąpi koniec świata). Wskazówka była taka, że obecnie często mówi się, iż żyjemy w czasach informacji - powszechnego do niej dostępu dzięki (głównie) internetowi oraz utowarowienia jej. To dość szybko doprowadziło mnie do tropu, że być może będziemy opisywani jako ludzie żyjący w tytułowej erze dezinformacji. Dlaczego?

[ Czytaj dalej ]

Krótki wpis informujący, że żyję

Bo tak, żyję. Przez długi czas byłem pozbawiony stałego dostępu do internetu, co bardzo przemodelowało mój sposób podchodzenia do wielu internetowych (ale nie tylko) spraw, m.in. odbiło się też na blogu. Ale od niedawna wracam na łono stałego łącza, tak więc rzeszę zniecierpliwionych czytelników (tia...) zapewniam o szansy odbudowy tego miejsca.

oj