Przeczytałem sobie pewien wpis i natychmiast przywołały mi się moje przemyślenia na temat obecnej sytuacji w polskim szkolnictwie zarówno wyższym, jak i niższym.
Błędy tkwią nie w systemie (choć ten również nie jest od nich wolny), ale w głowach. I zaczyna się to wcześniej niż na studiach. Najbardziej widoczną formę osiąga w liceum. Setki "prawdziwych ścisłowców" prześcigają się w narzekaniu na co mi ta chemia?, polski powinien się kończyć w gimnazjum itp. Otóż bzdura! Liceum ma w nazwie "ogólnokształcące", więc z natury rzeczy musi kształcić ogólnie. Od specjalizowanych ścieżek są licea profilowane.
[ Czytaj dalej ]