Do świata wykreowanego przez Lewisa mam spory sentyment, wyniesiony z wczesnego dzieciństwa, zaaplikowany przez rodziców. Pierwsza część filmowej adaptacji poza odkryciem paralelizmów do Ewangelii, filmowo była dla mnie pewnym rozczarowaniem. W dodatku recenzje części drugiej nie były specjalnie zachęcające, ale co tam - darmowy seans, to darmowy seans, a ja w kinie dawno nie byłem. Zdecydowałem się więc. Trafiłem niestety na wersję z dubbingiem, było jednak z tym dużo mniej źle, niż się obawiałem. A sam film?
Od razu muszę się przyznać, że książkowego pierwowzoru dokładnie nie pamiętam, dlatego nie będę się czepiał odstępstw od oryginału, których zdaje się jest sporo. Skupiłem się na tym, na czym mogłem - scenariuszu, zdjęciach, muzyce, grze aktorskiej itp. Cały czas jednak nie mogłem się oprzeć pytaniu: jaka jest docelowa grupa wiekowa dla Księcia Kaspiana?
[ Czytaj dalej ]