Posłusznie na polecenie Arietty... ;)
Portugalia - Niemcy
Niemcy są słabi. Nie tylko ograni przez rewelacyjną Chorwację, ale na domiar "złego" wcale nie rozegrali dobrego spotkania z Austrią. Dodatkowym bonusem jest fakt gry bez selekcjonera. Czuję, że nasi sąsiedzi zakończą turniej na tym etapie, szczególnie że Portugalczycy są podobno w wysokiej formie (ja jakoś tego nie widziałem, ale że jestem anty-fanem C.R., więc może dlatego...)
Chorwacja - Turcja
Dla moje czarne konie ME spotykają się w półfinale. Chorwacji wróżyłem co najmniej półfinał, więc pozostanę konsekwentny.
Holandia - Rosja
Niektórzy twierdzą, że drużyna Hiddinka jest w stanie nawiązać walkę z orańczykami. Ja osobiście w to nie wierzę. Bez jakichś zdarzeń bardzo losowych chyba nie ma możliwości, żeby Holendrzy nie zostali mistrzami Europy.
Hiszpania - Włochy
Prawdziwa gratka. Hiszpanów od zawsze lubię, Włochów od zawsze nie lubię. Komentator spotkania Holandia - Rumunia przez jakieś dwadzieścia minut próbował udowodnić przy pomocy indukcji historycznej, że Włosi zdobędą mistrzostwo. Ale są słabi. Hiszpanie natomiast zawsze pierwszy słaby mecz na turnieju mają po wyjściu z grupy. Oczywiście jestem za drużyną Aragonesa, ale tutaj wiele może się zdarzyć...