Mądrość ludowa

Jak zapewne prawie każdy, kto z internetem styczność ma częściej niż raz w tygodniu, nasza-klasa intensywnie włączyła się w poparcie EIT we Wrocławiu. Nie w tym rzecz jednak. Ciekawe jest forum tej "szkoły". Wszedłem sobie z ciekawości i od razu zwrócił mą uwagę temat, w którym jakiś gość, zupełnie przypuszczalnie dla jaj, rzucił sobie temat odłączenia się Wrocławia od Polski. Przy pobieżnym przejrzeniu głosów świętego oburzenia, uwagę moją zwróciły takie stwierdzenia:

  • Kryterium odrębności państwowej jest odrębność językowa
  • Dolnoślązacy to tak naprawdę Niemcy
  • Śląsk (jako całość - górny + dolny) nie utrzyma się gospodarczo bez reszty Polski
  • Wrocław to nie Śląsk
  • Jeśli coś powinno być w Polsce niepodległe, to Nysa

No, więcej nie pamiętam, bo to przedwczoraj było, a temat został usunięty. Ale szczerze się uśmiałem. Szczególnie przy punkcie pierwszym ;)

Niedzielno-poranne pytanie

Rzecz mnie nurtuje już od dłuższego czasu. Patrząc na takie "platformy blogowe" jak mylog czy onet blog (ale także masa innych, w zasadzie wszystkie polskie) nie mogę powstrzymać pytania: czy "na zachodzie" też wypuszcza się takie buble, które w dodatku nie dość że cieszą się niezwykłą popularnością, to jeszcze w zasadzie nie posiadają alternatyw?

"Nieuczciwy" egzamin gimnazjalny

Nauczyciele od dawna alarmują, ale nie trzeba być nauczycielem, żeby to dostrzec, że poziom uczniów w polskich szkołach z każdym rokiem dramatycznie spada. Warto jednak zastanowić by się było, czy jest to wynikiem jakiejś wyimaginowanej degradacji genów odpowiedzialnych za inteligencję, czy może bardziej za jakość umysłową dzieci są odpowiedzialni ich rodzice. Jednym słowem - głupie dzieci głupich rodziców.

Egzamin gimnazjalny Anno Domini 2008. Część humanistyczna. "Napisz charakterystykę wybranego bohatera »Syzyfowych prac « Stefana Żeromskiego albo »Kamieni na szaniec « Aleksandra Kamińskiego." Czarna rozpacz, bo te lektury nie były przerabiane, choć są na liście lektur obowiązkowych w gimnazjum. Uczniowie oddają prace z pustymi miejscami przeznaczonymi na charakterystykę. 16 punktów w plecy.

Rodzice: "Egzamin należy powtórzyć! W żadnej szkole nie przerobiono tych lektur! Moje dziecko będzie miało mniej punktów i nie dostanie się do liceum!" Nie wiem, czy tak trudno zauważyć, że skoro rzekomo nigdzie te lektury nie były przerabiane, to wszyscy będą mieli mniej punktów, więc progi do liceów automatycznie się obniżą. Gdzie tu owa nieuczciwość? Tu, że kilka osób, które przeczytały te lektury przed egzaminem będzie miało więcej punktów? A dlaczego oni nie mają być promowani?

[ Czytaj dalej ]

Dlaczego Polacy mogą tyle pić? ;)

Wpis przepisany z innego, martwego obecnie, mojego bloga.

Odpowiedzi na zadane w tytule pytanie byłbym skłonny doszukiwać się wcale nie w biologicznym rozpatrywaniu możliwości organizmów słowiańskich w odróżnieniu od pozostałych, ani nie w wielopokoleniowym treningu (przynajmniej nie na tym będę się koncentrował), ale właśnie w warstwie językowej. A dokładnie w fakcie, że polski jest językiem bardzo redundantnym.

Redundancja (łac. redundantia – powódź, nadmiar, zbytek), inaczej nadmiarowość w stosunku do tego, co konieczne lub zwykłe.

[ Czytaj dalej ]

Jestem już sławny? ;)

No i patrzcie państwo, trafiłem do The Daily WTF ;)

oj