Mądrość ludowa
Jak zapewne prawie każdy, kto z internetem styczność ma częściej niż raz w tygodniu, nasza-klasa intensywnie włączyła się w poparcie EIT we Wrocławiu. Nie w tym rzecz jednak. Ciekawe jest forum tej "szkoły". Wszedłem sobie z ciekawości i od razu zwrócił mą uwagę temat, w którym jakiś gość, zupełnie przypuszczalnie dla jaj, rzucił sobie temat odłączenia się Wrocławia od Polski. Przy pobieżnym przejrzeniu głosów świętego oburzenia, uwagę moją zwróciły takie stwierdzenia:
- Kryterium odrębności państwowej jest odrębność językowa
- Dolnoślązacy to tak naprawdę Niemcy
- Śląsk (jako całość - górny + dolny) nie utrzyma się gospodarczo bez reszty Polski
- Wrocław to nie Śląsk
- Jeśli coś powinno być w Polsce niepodległe, to Nysa
No, więcej nie pamiętam, bo to przedwczoraj było, a temat został usunięty. Ale szczerze się uśmiałem. Szczególnie przy punkcie pierwszym ;)